Drobna informacja, donos, plotka, czyli jak niewinna wiadomość pozwala kontrolować jakość naszych produktów

CiRZ_211_25.jpg

Drobna informacja, donos, plotka – chciałoby się powiedzieć wielkie nic, bo kto poważny by się nimi zajmował. Umyka nam to, jak wielką mają one wartość w profesjonalnym zarządzaniu firmą. Na rynku mówią, że klienci nie są zadowoleni z naszych usług. Jeśli tylko mówią, kto przejmowałby się plotkami. Przecież reklamujemy się w mediach, mamy wysoką sprzedaż i markę rozpoznawalną na rynku, więc o co chodzi? Czego chcieć więcej? O tym piszę dalej.

Nie wszędzie jest tak źle. Zdarzają się też takie firmy, w których kadra kierownicza zdaje sobie sprawę z wartości informacji zwrotnej. Zleca badania rynku, by sprawdzić, co inni myślą i jak postrzegają jej produkty. Tego typu badania dotknięte są jednak sporym marginesem błędu. Najlepszym bowiem źródłem informacji w przedmiocie tego, co należy poprawić, jest klient niezadowolony czy też wręcz awanturujący się. Ale jak do niego dotrzeć w tłumie badanych na ulicach respondentów, z których większość stwierdza, że produkt zna ze słyszenia lub że kupiła, ale jeszcze nie korzystała.

Dostęp możliwy dla zalogowanych użytkowników serwisu. Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę
Drukuj

Zobacz również

Archiwum